zasypianie u czyjegoś boku, czasem radość czasem przekleństwo, czy liczenie na siebie nie okazuje się zdrowym i realnym spojrzeniem na te wszystkie całe międzyludzkie stosunki, zawiły system wymiany usług, ścieżki nadziei i rozczarowań. skoro każdy chce dobrze, to dlaczego tak się nie staje? bo chcemy dla siebie a ta miłość własna i interes też za daleko nie wychodzą. za nos co najwyżej