regularny niecodziennik

Wpisy z tagiem: kategorycznienie

piątek, 18 czerwca 2010

regularnie powtarzane czynności porządkują mu codzienność. o dokładnie tych samych godzinach idzie do pracy, na piechotę, szybkim krokiem. z reklamówką, do której pakuje śniadanie, w ręce. przez 10 godzin z bezpłatną przerwą 20minutową pracuje na budowie. stara się rzetelnie wykonywać swoje obowiązki, nawykły od dziecka do wysiłku fizycznego nie odczuwa zbytnio zmęczenia. raczej znużenie pozwalające  mu szybciej zasnąć wieczorem, czasami jednak musi sobie pomóc piwem, które wypite w dobrej wierze przynosi skutek raczej odwrotny. wpada po nim w sentymentalny nastrój wspominając jedyną swoją dziewczynę, z którą się do niedawna spotykał i która pewnego dnia bez słowa wyjaśnienia zerwała znajomość. może zrobił coś, co bardzo ją uraziło, ale jeśli tak się rzeczywiście stało - to nie uchwycił tego momentu. wydawało mu się, że jest dobrze, może nie rewelacyjnie ale co najmniej poprawnie. jak należy. ale najwidocznie mylił się. mimo wszystko wspomina ten okres z uśmiechem. poprzez swoje nagłe zniknięcie zostawiła go co prawda w osłupieniu  ale poza tym była miłą dziewczyną. i to chyba jedyne, co może o niej powiedzieć. po wieczornej puszce mocnego wpada też czasem  w gorączkową chęć zmiany dotychczasowego życia. snuje plany, ucieka daleko w przyszłość i daleko stąd. odważnie stawia warunki w nowej pracy, poznaje jakąś kobietę i wszystko układa sie po jego dziabniętej myśli. po takim wybujeniu zasypia późno i rano budzi się bardziej zmęczony, splątany i z lekkim bólem głowy, gaszonym w ciągu dnia polopiryną. i wtedy rzeczywiście coś się zmienia - wychodzi po czasie, do pracy dobiega zziajany i zły, że pozwolił sobie na tak długie siedzenie i stratę czasu na jakieś niedorzeczności. nie, nie chce nic więcej. chociaż ma niewiele