no prawdą jest, że nazywają swoją jakby nie było koleżankę ropuchą. wstydzą się tego (chodzi o brak zwyczajowej w takich przypadkach satysfakcji, płynącej z faktu dokonania celnej chociaż jedynie oceny). nie rezygnują, za bardzo to do niej pasuje. już sie nią stała. wielką, nadętą ropuchą z pulsującym gardłem, szarą i nasiadującą