co nas łaczy? życie całe z przerwami. nieudany związek ale bardzo intensywny. mówienie o znajomym piekle (witamy)...tylko nie wiesz jak trudo wyrwać z jego kontekstu którąkolwiek z najważniejszych spraw. to by wiele tłumaczyło. co rano opada na kark. i twarze jak ulotki jakieś informacyjne, wygniecione i rzucone obok kosza. jak popatrzysz z góry, z oddali, dystans łagodzi jego rysy, zaczarowuje i ociepla.