nie chcę. rudowłosa dziewczyna tuła się po mieście i zanosi płaczem jakby wypadła z innego wymiaru. mały kot zatrzaśnięty w jakimś bloku głoduje w piwnicy schowany pod porzuconą tam starą nocną szafkę na wysoki połysk. twój uśmiech tylko na chwilę rozproszył moje ciągłe zmęczenie. odrobina słońca bez nadziei na więcej. tak właśnie to widzę