chcesz przejść się w dół słoneczną ulicą miasta, w którym nie znasz nikogo, na którego temat możesz wyobrazić sobie wszystko. zapach - nieludzki - mieszanina perfum, pudrowych dropsów owocowych, odświeżacza powietrza - bryzy, która przyszła nie wiadomo skąd...jesteś ze wszystkim ściśle związany i jednocześnie daleko od czegokolwiek, chcesz aby to trwało i jednocześnie masz świadomosć, że przemija.
rozbrzmiewają melodie - wracające w najmniej oczekiwanym momencie tło wakacji, echo minionego wieczoru. wykradasz się z łóżka aby pojechać na samotną wycieczkę rowerem, podczas której dostrzegasz, że lato odchodzi, i światło staje się pomarańczowe i prawie nikogo jeszcze nie ma, bo to niedziela rano, zasłużone wytchnienie po wczorajszej miłości
pamiętasz jej szczupłe ramiona wyrzucone w górę, czarnego motyla na piersiach i słaby jeszcze uśmiech, za którym kryły się wydarzenia stanowiące o tym, co dalej
jest coraz mniej znaków zapytania