Melancholika uszczęśliwia własne cierpienie. Srebrna poświata, świadomość przemijania, poczucie końca. Zbolały uśmiech.
Rodzina wybrała ofiarę - najmłodszą, najładniejszą. Tak jest - demony trudno zadowolić byle czym. A pożytek...CO ZA pożytek z niej odkąd zaczęła chodzić, wdrapywać się jemu na kolana.
Proszę zrozumieć, pewne okoliczności tłumaczą przecież wszystko. Przystaliśmy na to, nie takie znowu ogromne, poświęcenie. Ona przystała, tzn. nauczyliśmy ją tego. I owego. Aby go uśpić. Dziada