o ła. przymusowy spacer w słońcu jako prawie wejście w pokrzywy. zresztą zdemonizowane przez kolonijne chrzty podczas których starsi (po prostu - starsi) znęcają się nad młodszymi. każą żreć kapuśniak z dodatkiem szamponu i musztardy, wcierać rozbite jajko we włosy i twarz (co akurat zdrowe) i robić pompki w dole wypełnionym błotem ( gdzie wcześniej nasikano). cała zabawa kończy się pocałunkiem w kolano jakiegoś tam neptuna. niektórzy młodsi szczerze żałują, że nie gdzie indziej